Zmiana dyrektywy 2005/36/WE w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych i rozporządzenia w sprawie współpracy administracyjnej za pośrednictwem informacji rynku wewnętrznego cz. VII zatrudnienie



Zmiana dyrektywy 2005/36/WE w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych i rozporządzenia w sprawie współpracy administracyjnej za pośrednictwem informacji rynku wewnętrznego cz VII

V. Prodi: Decyzja włoska została przyjęta, ponieważ zadania w medycynie są coraz trudniejsze w związku z tym, pielęgniarki powinny mieć lepsze przeszkolenie przed zatrudnieniem. Konieczne jest aby, pielęgniarki poszerzały swoją wiedzę, nawet teoretyczną na temat swojego zawodu. Opieka zdrowotna staje się coraz bardziej złożona. 12 lat to rozsądny okres.

R. Seeber: Najważniejsza w tych zawodach jest praktyka. Pielęgniarki o zapleczu akademickim z dużą wiedzą teoretyczną to coś, czego trzeba unikać. Potrzebne jest odpowiednie uznanie wartości praktyki w zawodzie. Nie można stworzyć zawodu, do którego, będzie dostęp dopiero po wykształceniu akademickim, ponieważ te osoby nie będą miały praktyki. Ponadto system ten będzie dużo droższy.

B. Reimers: Powinny być przeprowadzane odpowiednie szkolenia językowe dla pielęgniarek, ale trzeba uważać, żeby nikogo nie dyskryminować. Ważne jest bezpieczeństwo pacjentów, ale również potrzebna jest większa mobilność pracowników w Europie. Narzucanie zbyt rygorystycznych warunków, może prowadzić do zahamowania pozytywnych zjawisk.

Przewodniczący M. Groote: Ta propozycja oznacza, że pojawią się bardzo dobrze wykształcone pielęgniarki i każda z nich będzie potrzebowała 4 pomocników. Trzeba dobrze wyważyć tę propozycje, bo inaczej będziemy wykorzeniać pielęgniarki z rynku. Będą one zastępowane przez pomoce pielęgniarskie, które będą miały mniejszą wiedzę, ale i będą tańsze. Ta propozycja w obecnym kształcie jest nie do przyjęcia.

Komisja Europejska: Europejska karta zawodowa jest kartą, która wskazuje na uznanie kwalifikacji zawodowych. Nie jest to licencja umożliwiająca wykonywanie zawodu. Będzie ona wdrożona i będzie to zamknięty system. Kraj pochodzenia będzie zapewniał autentyczność dokumentu. Usprawni to przepływ informacji. Potrzebne jest podejście bardzo praktyczne. Bardzo drażliwą kwestią jest częściowy dostęp. Osoby, które mogą korzystać z częściowego dostępu, są to osoby, które mają pełne kwalifikacje w swoim kraju pochodzenia. Dlatego też we wszystkich przypadkach zawodów, w których wspomina się o automatycznym uznawaniu kwalifikacji nie ma kwestii częściowego dostępu. Jeżeli chodzi o kwestie językowe to według aktualnej dyrektywy istnieje obowiązek żeby dana osoba miała właściwe zdolności językowe umożliwiające jej wykonywanie zawodu. To państwa członkowskie ustalają jak można to sprawdzić. Ponieważ niektóre kraje były zbyt surowe, nowa propozycja zakłada, że państwa członkowskie mogą prosić o testy, ale nie mogą one byćnieproporcjonalne. Ważne jest, żeby lekarz, który chce pracować w innym kraju mógł mieć testy tylko z języków, jakie są niezbędne, aby wykonywał swój zawód. Odnośnie pielęgniarek, potrzebny jest kompromis. Propozycja jest przedstawiona z powodu dojrzałości. Osoby zapewniające usługi w służbie zdrowia powinny być dojrzałe, ponieważ usługi te są coraz bardziej skomplikowane. W propozycji Komisji wspomniany jest 12 letni okres edukacji albo coś, co zapewnia równoważne wykształcenie. Liczy się tutaj efekt tego szkolenia.

Sprawozdawca A. Weisgerber: Problem polega na tym, że Komisja chce poprawić jakość szkolenia pielęgniarek, ale skupia się na wymogach szkolnych. Może prowadzić to do sytuacji, w której to asystentki pielęgniarek wykonują większość pracy. Trzeba zastanowić się, co może być odpowiednikiem 12 lat szkolenia. W Polsce ostatnio wiele zmieniło się na dobre, wymogi zostały spełnione. W kwestii umiejętności językowych nie powinno się popadać w przesadę, ale znajomość języka powinna zostać zapewniona.